[98 Alfa Romeo 156 2,5 V6]

Odpowiedz


To pytanie służy do uniemożliwienia automatycznego wysyłania formularza przez boty spamujące.

BBCode jest wyłączony
Uśmieszki są wyłączone
Przegląd wątku
   

Rozszerz widok Przegląd wątku: [98 Alfa Romeo 156 2,5 V6]

Post przez qualin » piątek, 29 maja 2009, 16:55

Oto cala przyczyna przegrzewania sie silnika:

Obrazek

Nowa pompa wody ma juz metalowy wirnik :P

Post przez dave » piątek, 15 maja 2009, 14:50

czyli fajnie ze z autem wszystko ok. prosze trzymac sie tematu i swoje prywatne podjazdy przeniesc na pw.

Post przez Kamil Wolski » piątek, 15 maja 2009, 14:34

qualin napisał(a):No i abstrachujac troche od tematu to zamiast szukac ciagle sensacji zajalbys sie swoim marnym zywotem wkoncu. zakochales sie we mnie i zyc nie mozesz, ze tak cie interesuje moja osoba ? moje zycie, moj samochod i moje pianiadze wydawane na niego, wiec chooooy cie obchodzi co z nim robie, tak cie boli ze ja moge, a ty nie ? jak chce to moge sobie przegrzewac, zacierac i nawet wysadzac w powietrze. moja sprawa co robie ze swoim autem. Myslalem ze wkoncu dorosles i spowazniales, ale w tobie nadal siedzi maly, zawistny gowniarz, ktory tylko patrzy komuby tu zycie uprzykrzyc. pewnie twoje zycie jest strasznie nudne, skoro sie innymi interesujesz.


Popieram. Co jak co ale pisanie "Haha, wiecie, kolega poniszczył sobie samochód, to dopiero idiota nie?" to trochę żenada ;)

Post przez qualin » piątek, 15 maja 2009, 10:51

DCA napisał(a):hehe, pochwal się jaki z Ciebie geniusz i że z własnej gł... zmarnowałeś drugi silnik :)

Zagotował auto a potem dolewał zimnej wody do chłodnicy. hehe

Nic nie zajechalem. Poszla pompa wody, a dokladnie to wirnik w niej. Raz pompuje, a raz nie. To czesta usterka w tych silnikach co mam teraz.
Wody dolac musialem zeby dojechac do domu, jakbys nie wiedzial geniuszu to bez plynu/wody sie nie jezdzi. I silnik przegrzany nie jest, bo nei jezdzilem jak temp mi za wysoko skoczyla. No a Alfa stoi od paru dni bo zaden mechanik nie chce mi sie podjac wymiany pompy, albo maja terminy zawalone. Niestety w moim przypadku trzeba podniesc silnik do gory i rozebrac caly rozrzad zeby to zrobic, innej mozliwosci nie ma bo jest za malo miejsca zeby nawet dobrze reke wlozyc.
No i wody nikt na cieply silnik nei lal, zeby nie bylo.

No i abstrachujac troche od tematu to zamiast szukac ciagle sensacji zajalbys sie swoim marnym zywotem wkoncu. zakochales sie we mnie i zyc nie mozesz, ze tak cie interesuje moja osoba ? moje zycie, moj samochod i moje pianiadze wydawane na niego, wiec chooooy cie obchodzi co z nim robie, tak cie boli ze ja moge, a ty nie ? jak chce to moge sobie przegrzewac, zacierac i nawet wysadzac w powietrze. moja sprawa co robie ze swoim autem. Myslalem ze wkoncu dorosles i spowazniales, ale w tobie nadal siedzi maly, zawistny gowniarz, ktory tylko patrzy komuby tu zycie uprzykrzyc. pewnie twoje zycie jest strasznie nudne, skoro sie innymi interesujesz.

Post przez dave » piątek, 15 maja 2009, 08:49

matko boska... ale na kazdych forach jest to samo, na leonclubie ludzie szukaja i kupuja leony FR 2004-2005 rok po 35 tys. klubowe auta jak sa na sprzedaz to ceny opiewaja na 45-55 tys ale wiadomo co sie kupuje i wiadomo ze nie bedzie to pet. no ale polak musi kupic tanio i wyda 35 tys a pozniej sie dziwi ze turbo zajechane ze auto robi 4 slady, to zajchenae tamto rozje..ne i miliard tematow na forum ze sie auto psuje. ja patrzac z perspektywy cen w polsce dalem za swoje auto duzo pieniedzy ale przez poltora roku w zawieszeniu nic nie padlo, silnik bez zarzutu poza pierdolami typu jakis czujnik temperatury czy materialami eksploatacyjnymi. ale wiedzialem ze cos za cos.

Post przez batman » czwartek, 14 maja 2009, 23:17

Arkadius napisał(a):i co pękła głowica/blok?

Raczej uszczelka, chociaż z jego fartem to nic nie wiadomo...

Post przez szatek92 » czwartek, 14 maja 2009, 17:16

qualin zapewne szukał pretekstu do przekładki na 3.2 ;p

Post przez Arkadius » czwartek, 14 maja 2009, 07:53

i co pękła głowica/blok?

Post przez DCA » środa, 13 maja 2009, 22:06

hehe, pochwal się jaki z Ciebie geniusz i że z własnej gł... zmarnowałeś drugi silnik :)

Zagotował auto a potem dolewał zimnej wody do chłodnicy. hehe

Post przez rumianko » piątek, 17 kwietnia 2009, 20:11

najlepsze sa takie sciganki jak na poczatku minimalnie przegrasz a na koncu minimalnie wygrasz :)

Post przez qualin » piątek, 17 kwietnia 2009, 18:21

dave napisał(a):trzeba bylo pisac ;) bysmy przyjechali ci pomoc ;)

Nastepny zlot w wakacje to napewno dam info, tymbardziej, ze na pas kazdy moze wjechac i wystartowac. wystarczy tylko zaplacic, teraz bylo 50 zl od auta nie zrzeszonego w klubie :)

Znalazlem jakis filmik nawet:
http://www.youtube.com/watch?v=HJH4jXxCIXk

Wynik byl taki, ze wygralem o polowe maski. Ta calibra ma lekko ponad 180 km i pare kg mniej wazy od mojej wloszki (jakies 150 kg roznicy dokladnie). Pozatym musze jeszcze Alfą starty potrenowac bo mi kompletnie nie idzie :/

Post przez dave » poniedziałek, 6 kwietnia 2009, 06:46

trzeba bylo pisac ;) bysmy przyjechali ci pomoc ;)

Post przez qualin » niedziela, 5 kwietnia 2009, 23:54

STELMI napisał(a):piękny wynik, ciekawe jaki by był przy poprzednim silniku ;)

chyba wolalbym nawet nie wiedziec :P hehe, ale swoja droga to tak jakos wydaje mi sie ze alfa slabo jedzie w porownaniu do mojej cali. wczoraj bylem na zlocie CT, niestety zamiast wyscigow na 400 m odbyly sie na 352 m, ze wzgledow bezpieczenstwa bo koncowka pasa troszke nie halo byla. wykrecilem 14,56 s ale kurde dystans taki ze za cholere do niczego przyrownac tego nie idzie :/ podobne czasy krecily calibry 3.0 i turbo z napedem na oske. no ale w klasie outlaw nie mialem nawet co walczyc, byla alfa gta, jakies tam nowe infinity, 4 imprezy, 300 konne a4 i inne wynalazki :P

Post przez STELMI » niedziela, 5 kwietnia 2009, 19:54

piękny wynik, ciekawe jaki by był przy poprzednim silniku ;)

Post przez Brychu » niedziela, 5 kwietnia 2009, 18:20

Ładny wynik wypluło.

Góra

cron