felgi ori były czarne i ginęły w aucie a ponadto były w strasznym stanie
zal mi było utylizować takie fele wiec złapałem za papier ścierny środek do usuwania farby proszkowej kupiłem 3 sety złotej farbki i tak wygląda efekt:)
rant do dopolerowania ale juz i tak sie dosyć prezentuje...
kołnierz jest prawie taki sam problem z otworami
w bloku brakuje połowy np 1 na rozrusznik (w skrzyni widac resztki silikonu gdzie wklejone były zaślepki- śruby które nie przeszły na wylot .. tak żeby wyglądało ze coś tam jest

- dupek który sprzedawał mi auto wiedział co robi....
silnik ze skrzynia był na 4 śrubach
ale to juz przeszłość
teraz czekam, aż firma z wawy ogarnie mi blok 2.5 z moimi głowicami
cały czas zastanawiam sie co dalej
bedzie 2.5L
ale turbo będzie małe (vf28 ori z 2L)
jak dam zmapowac na tym turbo to pewnie bede miał ze 300 -320 konnego "diesel'a" przynajmniej tyle powinna nadmuchac turbawa xD
aczkolwiek tutejsza wacha moze pokrzyzowac plany
ale może to i fajne na ulice mieć dużo dołu .. tylko brak góry...
jak turbo inne to trzeba myslec o wtryskach ic i czarach zeby nie stukał na tym szajsowatym paliwie
sprzegło planuje tarcze oem i n grupowy docisk niby targnie
gorsza sprawa ze skrzynia
.... wiec juz odkładam na 6mt
