przez Aniolek » środa, 21 października 2015, 16:26
U niektórych czasy tyrtytek , ledowych żarówek , spawanych felg , magnetyzerów czy używanych opon minęły uwierz mim na słowo że jazda samochodem naprawdę zadbanym i nie zdrutowanym daje więcej przyjemności niż kolejne 30KM ale do tego się dorasta z czasem jedni wcześniej drudzy ..... wcale .
Do "zadbanego" C63 którego kupiłem brakuje :
przednia prawa felga , tylnia prawa kupiona 700zł
naprawa częściowo niedziałających foteli
obie lampy przednie mają wypalone gniazda żarówek pozycyjnych po wieśniackim tuningu ledowym
luzna atrapa ( był jakiś rowerzysta )
pocąca się pompa wspomagania
nadal uważam że coś zaczyna wyć jakieś łożysko, piasty sprawdzone może podpora wału zobaczymy
Przy kwocie za auto 120k to prawdziwa żenua żałować te 2000-3000zł na to aby zapewnienia o stanie auta nie były fikcją.Telefon oczywiście milczy odpowiedzi się żadnej nie doczekałem od "kolegi".Do teraz jeszcze się zastanawiam czy bawić się w oficjalne prawnicze papierki , ściągać kase jest z kogo bo auto było na ojca który jest na emeryturze wiec komornik ma co zajmować.
Koniec końców bo nie mam zamiaru już dalej ciągnąć tematu . Nie uważam żeby jazda 310km/h na spawanych felgach była bezpieczna a celowe zatajenie tego mimo że już po kupnie pytałem co powinienem wiedzieć o samochodzie uważam za dziecinadę a co gorsza narażenie mnie na utratę zdrowia lub życia . Spalił bym się ze wstydu gdyby ktoś mnie tak opierdolił wśród znajomych.
Powiecie że przesadzam ok. ale nikt z was nigdy by się nie podpisał na papieże że wezmie na siebie odpowiedzialność za szkody wynikłe z wypadku.
U niektórych czasy tyrtytek , ledowych żarówek , spawanych felg , magnetyzerów czy używanych opon minęły uwierz mim na słowo że jazda samochodem naprawdę zadbanym i nie zdrutowanym daje więcej przyjemności niż kolejne 30KM ale do tego się dorasta z czasem jedni wcześniej drudzy ..... wcale .
Do "zadbanego" C63 którego kupiłem brakuje :
przednia prawa felga , tylnia prawa kupiona 700zł
naprawa częściowo niedziałających foteli
obie lampy przednie mają wypalone gniazda żarówek pozycyjnych po wieśniackim tuningu ledowym
luzna atrapa ( był jakiś rowerzysta )
pocąca się pompa wspomagania
nadal uważam że coś zaczyna wyć jakieś łożysko, piasty sprawdzone może podpora wału zobaczymy
Przy kwocie za auto 120k to prawdziwa żenua żałować te 2000-3000zł na to aby zapewnienia o stanie auta nie były fikcją.Telefon oczywiście milczy odpowiedzi się żadnej nie doczekałem od "kolegi".Do teraz jeszcze się zastanawiam czy bawić się w oficjalne prawnicze papierki , ściągać kase jest z kogo bo auto było na ojca który jest na emeryturze wiec komornik ma co zajmować.
Koniec końców bo nie mam zamiaru już dalej ciągnąć tematu . Nie uważam żeby jazda 310km/h na spawanych felgach była bezpieczna a celowe zatajenie tego mimo że już po kupnie pytałem co powinienem wiedzieć o samochodzie uważam za dziecinadę a co gorsza narażenie mnie na utratę zdrowia lub życia . Spalił bym się ze wstydu gdyby ktoś mnie tak opierdolił wśród znajomych.
Powiecie że przesadzam ok. ale nikt z was nigdy by się nie podpisał na papieże że wezmie na siebie odpowiedzialność za szkody wynikłe z wypadku.