No wiec mialem zmieniac auto, ale jakos ciezko mi si ebylo rozstac z calibra i kase ktora mialem dolorzyc do innego wozidla postanowilem zainwestowac wlasnie w tak znienawidzona przez wielu ludzi calibre. na chwile obecna wpakowalem 3160 zl w silnik, 1575 w lakier, skrzynia, zderzak, listwy jakies 1500 i nastepne tyle bedzie na zawieszenie bo moje niestety sie rozsypalo, na wiosno dojdzie nastepne 2 tys na nowe felgi. duzo ludzi mowi mi ze to glupota w takie stare auto wkladac takie pieniadze, a wg mnie to wcale nei jest takie glupie bo bede mial auto takie jakie chce miec a nie serie jak 90% spoleczenstwa a pozatym kupujac cos innego jaka moge miec pewnosc ze nie bede musial wydac drugie tyle ile auto bylo warte na jakies remonty ?
Co do spota to niestety ja odpadam bo po pierwsze jest zlot calibra-team
dwa mam peknieta tylna sprezyne
3 jestem chory
no i 4 cityriders juz nie istnieje wiec nie mam ekipy do zabrania
Napewno jak dojde do ladu z autkiem zjawie sie na spociku zeby zloic Stelmiego corse

ostatnio on zloil mnie bo mialem ze skrzynia problemy ale teraz jest dobrej mysli
jeszcze przed remontem silnika udalo mi sie objechac 168 km calibre (najszybsza cali ecotek w polsce) 2 razy spod swiatel i 2 razy o maske z przodu bylem
dotre silniczek i smigam na jakas hamownie
