Poniewaz miniony rok uplynal pod znakiem performensu, to nadchodzacy bedzie rokiem lansu (cos mnie na polskim uczyli, ze w literaturze sa raz epoki racjonalne a raz irracjonalne, wiec w tuningu chyba tez tak musi byc

).
Zatem: felgi zamowione, fura obita i odrapana tak ze znow trzeba lakierowac, no to jeszcze na dokladke zmiana foteli - z czerwonych, na czerwone.
Porownoujac pelnoletnie recaro do 4-letnich nonameow, powiem tak: jakosc wykonania jest zdecydowanie wyzsza na kazdym kroku: gabki nie sa wysiedziane, kolor nie plowieje (alcantara rulez!), obicie sie nie przeciera.
Dodatkowo ciasniej mnie obejmuja co sie przyda w zakretach.
Niestety mialem troche rzezby z szynami, nie bylo oryginalnych ITRowych, tylko szyny z Civica 5gen, przerobione zeby pasowaly do 6gen. Wiec musialem je spowrotem przerobic na 5gena. Siedzi sie baaardzo nisko, az sie musze przyzwyczaic. Ledwo widac krajobraz zza szyb

Zdjecia fatalne bo i pogoda taka teraz jest



Jak zawsze - jaram sie

chcialem te fotele od kiedy mam civica...