Jak tył odciążony na samym wejściu to nie ma sił, żeby trzeba je było przenosić stabilizatorem. Co innego już w środku zakrętu - przy apexie.
A to że gdy tył lekki a przód ciężki dodatkowo przy tyle niedogrzanym a przednim dogrzanym to jest oczywiste że będzie latał jak po pustym sklepie.
W zakręcie koło wewnętrzne tylne przy takich przechyłach już nie ma od dawna nic do gadania co więcej nawet dobrze że jest w powietrzu bo działa jak malutka przeciwwaga (jak na łódkach przy ostrym zwrocie)- mówiłem Ci na kartodromie o halt "pasach chojnackiego" - koleś specjalnie ograniczał ruch tylnego wahacza w dół (opaskami z pasów bezpieczeństwa) - żeby koło jak najwcześniej się podnosiło - jak jest juz w powietrzu to te ~15 kg działa jak przeciwwaga - a jak się ledwo toczy to wciąż nie pomaga.
I znowu nie ma do końca idealnej metody sprawdzającej się w KAŻDYM aucie - moge na dzisiaj powiedzieć że w autach RWD tylny camber ustawia się prawidłowo tak by było połowa wartości przedniego cambera. i jest to poprawne dla większości aut - ale za chwilę ktoś mnie zje że miał tak w swojej furze i kąt z tyłu był za duży/za mały.
A co do puga to ja jeszcze znów dopytam - kiedy była ta nadsterowność w momencie inicjacji zakrętu(czyli na samym wejściu) czy tez bardziej w pobliżu apexa?
Bo jeżeli na wejściu - wtedy to pomogło by Ci utwardzenie przedniej sprężyny/zmiękczenie tylnej, albo zmniejszenie negatywu z przodu/zwiększenie z tyłu albo banalne zmniejszenie rozbieżności. Tylko oczywiście nie wszystko na raz
Natomiast jak masz problem przy apexie - to pomaga własnie zwiększenie staba z przodu/zmniejszenie z tyłu, z camberem (negatem)to samo co pisałem na wejściu w zakręt. No i dodanie gazu (hihi).
Inna sprawa że przy naszym torze kartingowym te transfery mas są na tyle chwilowe, dodatkowo przy niskich prędkościach, że większość problemów wynika tak naprawde z naszych (i opon) słabości.
Jednym słowem jak Dziadek tu zauważył - jeździć jeździć i jeszcze raz jeździć.
Ja na przykład właśnie się dowiedziałem że za mało wykorzystuję przyczepność slicka bo piszczy za słabo

(a to wynika z braku treningów). No i cholera za mocno boję się słupków - można by poszerzyć tor o dobre 30 cm w ich kierunku

Jak nie było to latałem od tralki do tralki!
P.S. Podziękowania dla Felipe!
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=IiOqMjaX4Vs&feature=youtu.be[/youtube]