a więc powiem tak.... pierwsze śliwki robaczywki
przyjechałem tylko popatrzeć bo późno z Olsztyna wyjeżdżaliśmy... a gdy się pojawiłem okazało się, że impreza jeszcze się nie rozpoczęła... po chwili przyjechał Kozi i Five...
Zabawy w WRC z odbiorami technicznymi i wymogami są co najmniej śmieszne... jakimś cudem udało mi się i koziemu spełnić ich wymogi...
niestety Five przegrał z idiotycznym zapisem, że kabriolety nie mogą się ścigać po torze.... masakra jakaś.... idiotyzm
Wszyscy z tego automobilklubu jacyś kurwa tacy drętwi, ze spiętymi dupami... masakra jakaś ...
Po pierwszym przejeździe okazało się, że przejazd po pachołkach nie jest taki łatwy bo trzeba sobie trajektorie przejazdu samemu wyobrazić... tor i jego zarys to jedno pachołki to drugie...
dziwnie ale do przyzwyczajenia...
pierwszy przejazd - 01:58s
drugi przejazd - 01:55s - po rozmowie z Cinasem
trzeci przejazd pełnym ogniem - 02:11 - za szybko, za bardzo na wariata co zakończyło się obrotem wokół własnej osi

i brakiem marzeń o podium w generalce...
Moja klasa przez nieobecność Fiva liczyła 3 zawodników
Więc po 3 przejazdach - 1 miejsca w klasie i 7 w generalce na 22 zawodników
We wrześniu będzie lepiej
Fajnie na drogowym zawieszeniu rywalizować z profi rajdówkami

Gorliś miałbyś pole do popisów... tor idealnie ustawiony pod Ciebie czy Kubasa

ja we wszystkie bramki wpadałem bokiem
