Normalnie juz cholery zaczynam dostawac z tym zawieszeniem. Prawy przod obciera mi o nadkole. Mechanik obejrzal i stwierdzil ze to pewnie wina sprezyny, ze niby bardziej wytluczona od drugiej jest. Wczoraj ogladalem sobie dokladnie to kolo i zauwazylem ze jest ono cofniete o jakies 2 cm w strone drzwi

pierwsze podejrzenia padly na wachacz, ale przedwczoraj wymienialem tulejki na nim i sprawdzalem geometrie i bylo ok. Podejrzewam ze mechanik ktory robil mi silnik musial krzywo zalozyc sanki i przez to jest to cofniecie. z zle ustawionymi sankami na geometri nadal moze pokazywac ze jest dobrze.
no nic trzeba bedzie znowu do mechanika odstawic

ostatnio to cali ciagle u jakis mechanikow magikow i nie moge sobie nawet nia pojezdzic
jak dobrze podzie to pod koniec przyszlego tygodnia odstawiam do lakiernika

,usze sie tylko z tym kolem uporac najpierw
