No dziś mi o nim Fordon coś wspominał...
Auto praktycznie rozebrane, wyjęte fotele, kanapa, szyby boczne, maska i wykładziny bagażnika...
Wnioski:
Największe straty jakie są to po poprzednim lakierowaniu... rdza na łączeniach blach pod uszczelką w bagażniku i drzwi... Pourywane mocowania i zaczepy listew.
Nie związane z nimi: Delikatna rdza na szyberdachu, na blachach wzmocnienia czołowego i miejscach mocowania zawiasu maski i przednich reflektorów.
Plusy - mega zdrowa podłoga ale to mega nawet lakier nieporysowany
Roboty było tyle, że nawet zdjęć nie zdążyłem zrobić
