W domu wyladowalem o 2,30. Duzo okazji do testowania nie miaoem bo 4 stopnie robia z federali plastiki. Charakterystyka mocy odwrocona, nie mam juz palacego laczki mega momentu przy 4 tys, za to moc jest przesunieta wyzej i wydaje mi sie, ze idzie przez to lepiej. Miniacowi nie udalo sie wiecej wyciagnac niz lekko ponad 380 bo juz bylo pozno i tez sie styral calym dniem programowania a i tak musze jeszcze raz tam podjechac jak rozkimini jak te wszystkie tabelki dzialaja

mam nadzieje, ze poduczy sie na innej mazdzie i nie bedzie juz musial przeprowadzac eksperymentow na mojej.
Glowica na razie sie nie rusza ale przetestuje to w prawdziwych warunkach autostradowych.
Poprawilo sie tez odpalanie na zimnym silniku wiec jakies tam postepy sie pojawily.
Za poprawke strojenia i w sumie spedzeniue calego dnia nad tym miniac mnie nic nie skasowal (i za wymiane oleju takze), ale za godziny pracy hamowni juz dostalem rachunek.
W sumie kwitlem dzien dluzej niz planowalem, ale efekt chyba jest ok, w weekend sie przekonam jak mazda bedzie jezdzila. Ciezko miniacowi odmowic, ze jak juz sie zabral to mocno sie staral i fakt faktem, takich zaleglych tematow jak ja ma ich chyba z 30...