przez Konrad » czwartek, 18 września 2014, 20:45
Ogólnie ja jako ja, współczuje Michałowi, ale dobre tyle iż zauważyłem to przed wieczornym testem (upalaniem), bo mogło by się to skończyć o wiele gorzej...
Pęknięcie głowicy, uszkodzenie uszczelki pod głowicą, przegrzanie pierścieni i panewek...
Wyszło też na światło dzienne małe kłamstwo w kwestii chłodnicy, bo była robiona z metra i kosztowała ty tytonce... Bull shit, nowa kosztuje tyle co 58L PB95 po pełnych zniżkach, bez nich 105L w/w paliwa.
vel Fordon