przez ryba m-50 » poniedziałek, 30 lipca 2012, 21:49
Ostatnio nie dałem rady bo przyniosłem pokrywę zaworów pomalowaną u jednego lakiernika, który nie zabezpieczył jej odpowiednio przed malowaniem i syf się dostał do silnika po jej zamontowaniu - nie było widać opiłków - jak doszedł olej to powyciągał je z zakamarków ale Tomek za Sławkiem jakoś to opanowali - wyszyścili cały silnik pożyczyli mi swoją pompę olejową i pokrywę zaworów z Integry dzięki czemu mogę śmigać crką. Ale to nie temat na to miejsce - pogoda w miarę spoko - można by sie pozbierać...
kup japońca, będziesz kręcić do końca:)