No powiem Wam że bardzo polecam kubełki - nie takie składane "recaro ITR look" z regulowanym oparciem tylko właśnie takie monobloki.
Do tego mocno spięte pasy bez jakichś dziwnych napinaczy etc tylko zwykłe na klamrach (ja sobie tak je dowalam że nie mogę oderwać pleców od oparcia - ledwo wrzucam 5tkę) i zupełnie inna bajka.
W szybko jechanym zakręcie w zwykłym fotelu przyłapałem się na tym że mimowolnie rozpierałem się nogami wewnątrz kokpitu, i łapałem kierownicy. Teraz chwyt kierownicy mam mega leciutki prawie że dwoma paluszkami każdej ręki. Ciało swobodnie poddaje się przeciążeniom, nie ma uczucia walki i opierania się siłom.
Moment uślizgu czuć genialnie.
Jak sobie wyjmę poduchę spod tyłka (a muszę jak jadę w kasku - szyny kubełka połączone z oem szynami sprawiają że fotel jest dosyć wysoko) to się to jeszcze bardziej potęguje. Aż żałuję że nissan nie zawija dupą -teraz by mógł
